Posprzątaj dla zabawy!

Posprzątaj dla zabawy!

Jedna z wielu sobót w twoim życiu. Wstajesz rano i pierwsza myśl, jaka przychodzi ci do głowy (przybywa nieproszona i bez ostrzeżenia): trzeba posprzątać! L

Może i za oknem nie jest za pięknie, żeby tak od razu, bez śniadania iść na spacer . Może nie masz żadnych szczególnych planów. Może nie wybierasz się nad morze. Ale to wcale nie znaczy, że po całym tygodniu ciężkiej pracy masz ochotę na porządki!!! 

Trzeba posprzątać… No właśnie czy na pewno trzeba? Zacznijmy od zmiany nastawienia.

Czy nie lepiej brzmi „fajnie posprzątać”? Dziś proponujemy ci posprzątanie dla zabawy z Janem Niezbędnym!

Po pierwsze robimy nastrój. Wkładasz do odtwarzacza ulubioną płytę z muzyką pląsającą (najpierw delikatnie przecierając ją ściereczką z mikrofibry) i zapraszasz do tańca…mopa. Nie ważne czy wybierzesz  płaskiego, skręcanego, czy superchłonnego. Każdy z nich dorówna ci kroku!

Zabawę możesz tez połączyć z nauką. Jeśli masz DVD z lekcjami tańca, łapiesz mocno Jana Niezbędnego i ruszasz w tango!

W tym czasie twoje dzieci  wyposażone w ściereczki perforowane i Magiczne Gąbki polerują komnaty Kaflowego Zamku (czyt. łazienka) na przybycie Harrego Portiera. Co ważne, nie zapominają też  o usunięciu Kamienia Filozoficznego z umywalki  przy pomocy zmywaka uniwersalnego.

A mąż? Do garów! Uzbrojony w ciężki sprzęt kuchenny: m.in. druciak ze stali nierdzewnej oraz gąbkościerkę celulozową  i ubrany w motocyklowy kask doprowadza do porządku armię garnków pozostawionych wczoraj na polu bitwy.

Na koniec  wszystko co niepotrzebne wysyłacie w kosmos  na nowoodkrytą planetę Tytan (czyt. supermocny worek Jana Niezbędnego o tej nazwie).

A potem , spełnieni i rozbawieni wychodzicie szukać szczecią na mieście lub wiatru w polu.  I słusznie. Nie ma sensu siedzieć w domu i…znów brudzić ;-)

Wielkanocna loteria